SEO

Zapożyczenie treści, czyli problem z duplicate content

Zapożyczenie treści, czyli problem z duplicate content

Czym jest duplikacja treści?

Duplikacja treści, to sytuacja kiedy treść zamieszczona na naszej stronie jest powielona, w obrębie tej strony, pomiędzy podstronami (duplikacja wewnętrzna) lub w sieci, na innej domenie (duplikacja zewnętrzna). Duplikacja może negatywnie wpłynąć na widoczność strony, ale nie powoduje całkowitej dyskwalifikacji w wyścigu po pozycje :).
Za wyłapywanie zduplikowanych treści odpowiada algorytm o niepozornej nazwie “Panda”.

Kiedy wiemy już czym jest omawiana duplikacja, zastanówmy się gdzie możemy na nią trafić?

Duplikacji zewnętrzna – trzy najczęstsze przypadki

1. Umieszczanie na stronie treści ogólnodostępnych

Najczęściej ten problem dotyczy opisów produktów, szczególnie przy sprzedaży dropshippingowej. Opisy produktów często są pobierane z hurtowni, oczywiście za jej przyzwoleniem, przez co ten sam opis może występować na dziesiątkach stron.
W części przypadków duplikacja tego typu wynika z nieświadomości tego problemu u samego właściciela strony, czasami wiąże się z “olaniem” ruchu pochodzącego z seo, a czasami jest to związane z finansami. Opisy produktów mimo, że nie są super rozbudowaną formą treści kosztują. Zwłaszcza przy dużych e-commersach, gdzie produktów są tysiące. W takim przypadku nie zawsze opłaca się inwestować w unikalne opisy.

Dużo lepszym sposobem na poradzenie sobie z tym problemem, będzie rozbudowanie opisów (najlepiej w sposób automatyczny) o dodatkowe elementy, które pozwolą mu odróżnić się od pozostałych opisów dostępnych w sieci. Można również spróbować synonimizacji, ale trzeba uważać, bo automaty potrafią czasami stworzyć zdanie, którego definitywnie nie chcielibyśmy na swojej stronie.

2. Udostępnianie własnych treści poza domeną

To też bolączka sklepów internetowych. Nawet tych, które inwestują we własne unikalne na skalę internetu opisy. Firmy wydają pieniądze, na content, bo przecież Google lubi unikalne treści, ruch z organic’a dobrze konwertuje i w długim horyzoncie czasowym jest opłacalny, itd, a potem importuje wszystkie produkty na Allegro :). Tym samym dana treść traci całą swoją unikalność.

Podoba sytuacja ma miejsce podczas tworzenia różnego rodzaju profili, czy wpisów w katalogach. Zdarza się, że opisy stron są pobierane automatycznie lub z braku chęci i czasu kopiowane ze strony do katalogu, choć ten problem jest coraz rzadszy, główne ze względy na słabnąca popularność katalogów.

3. Kradzież treści z innych stron lub na inne strony

Tutaj sprawa dotyczy wszystkich typów stron. Od blogów, przez wizytówki firm, aż do sklepów. I nie ma tutaj żadnego logicznego usprawiedliwienia. Oczywiście kopiowanie małych fragmentów na zasadzie cytatów nie jest problemem, ale zdarzają się przypadki, gdzie konkurencja bez skrupułów kopiuje całą treść. Na szczęście kilka akapitów niżej dowiesz się jak sprawdzić, czy ktoś korzysta z twoich tekstów.

Duplikacja wewnętrzna – cztery najczęstsze przypadki

Czyli treści powielone w obrębie własnej witryny. Tak jak w poprzednim przypadku jest kilka typowych przypadków, w których spotykamy się z duplikacją contentu.

1. Brak odpowiednich przekierowań

To chyba jeden z najczęściej występujących błędów. Polega on na powielaniu całej strony 1:1 pod innym adresem. Nie jest to celowe działanie, a zwyczajny błąd techniczny, który na szczęście nie jest trudny do rozwiązania.
Najczęstsze przypadki:

  • strona występująca pod adresem domena.pl i domena.pl/index.html lub index.php,
  • strona występująca w wersji http i https,
  • strona występująca z www i bez www.

2. Powielane opisy produktów

Często zbliżone produkty, różniące się tylko rozmiarem lub kolorem, mają ten sam opis. Jest to problem stosunkowo łatwy do rozwiązania. Wystarczy uzupełnić go o indywidualne cechy produktu. Ewentualnie można wykorzystać adresy kanoniczne.

3. Nie potrzebne kategorie i tagi

Typowa strona kategorii/tagu, zawiera tytuł i listę wpisów. Czasami mamy jeszcze krótki opis, nad lub pod wpisami. Nierzadkim błędem jest opisywanie postów na blogu tagami, jak w social mediach, czyli walimy ile się zmieści (z góry przepraszam osoby zajmujące się SM, wiem że to nie jest takie łatwe). Jest to zła praktyka, ponieważ każde użycie nowego tagu tworzy nową podstronę. Podstronę, która nie ma unikalnej streści. Powiela fragment wpisu i wszystkie stałe elementy strony. Dodatkowo takie śmieciowe tagi zajmują crawl budget i mogą utrudniać indexowanie wartościowych podstron.

4. Powielanie treści w stałych elementach strony

Każda strona bez wyjątków pewne treści powiela. Chociażby menu i stopkę i nie jest to problem. Problemem może się okazać powielanie w tych elementach zbyt dużych ilości treści. Spotkałem się kiedyś z przykładem sekcji “O nas” dodanej w stopce. Sekcja zajmowała objętościowo połowę strony. I występowała na każdej podstronie w domenie.

Czy duplikacja treści to poważny problem? Czyli co na to Google?

Nie koniecznie. Google ma na swojej liście setki czynników rankingowych, a unikalna treść jest tylko jednym z nich. Jeśli strona jest szybka, ma wysokiej jakości linki, i nie jest kopią innej strony tylko powiela pewne elementy, np. opisy produktów, nadal może pozyskiwać ruch organiczny.
Nie zawsze opłaca się za wszelką cenę przeznaczać budżet reklamowy na wymianę opisów z hurtowni. Czasami może się okazać, że dużo więcej ugramy dodają do strony np. unikalne artykuły blogowe, które przyprowadzą do nas więcej użytkowników i zadowolą wyszukiwarki. chcę powiedzieć, że dbanie o unikalne treści nie zawsze ma racjonalne uzasadnienie (w sensie biznesowym), koszty unikalnych opisów dla dużego ecommerce’u będą ogromne i nie zawsze się zwrócą.

Jak sprawdzić, czy Twoja strona ma problem z duplikacją?

W zależności jaki z dwóch wcześniej wymienionych rodzajów duplikacji chcesz sprawdzić, masz do dyspozycji dwa fajne narzędzia:

Copyscape.com – sprawdź czy masz problem duplikacją zewnętrzną

Copyscape.com - sprawdź czy masz problem duplikacją zewnętrzną

Oczywiście do sprawdzania problemów z duplikacją narzędzi jest mnóstwo, ale Copyscape wyróżnia się prostotą. Wystarczy wkleić link do strony i uruchomić narzędzie. W efekcie otrzymamy listę linków do stron, które mają fragmenty tekstu skopiowane z naszej strony (albo, z których my kopiowaliśmy). Słowo klucz to “fragmenty”. Znaczna część wyników to strony, które korzystają z tej samej wtyczki do polityki prywatności 🙂 Oczywiście narzędzie jest dostępne w wersji free, ale jest mocno organiczne, pokazuje tylko top 10 wyników oraz w wersji premium.

Siteliner.com – poszukaj zbyt zbliżonych stron w obrębie własnej domeny (duplikacja wewnętrzna)

Siteliner.com - poszukaj zbyt zbliżonych stron w obrębie własnej domeny (duplikacja wewnętrzna)

Narzędzie wykonuje pełną analizę domeny i zwraca wyniki w formie wskaźników procentowych. W kontekście duplikacji treści najistotniejsze wskaźniki to: “Duplicate Content” i “Common Content”.
Po wejściu w zakładkę “Duplicate Content” mamy dostęp do listy podstron, które negatywnie wpływają na omawiany wskaźnik, czyli prawdopodobnie w jakimś stopniu są powielone.

Reklama
Reklama
Oceń wpis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *